Pod zarzutem agresji seksualnej aresztowano w niedzielę szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique'a Strauss-Kahna. Był on najmocniejszym rywalem obecnego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, a także zdecydowanym faworytem, w wyborach, które odbędą się we Francji w 2012 roku. Aresztowanie postawiło jego przyszłość w polityce pod znakiem zapytania.
Aresztowanie Dominique'a Strauss-Kahna będzie miało jednak wpływ nie tylko na sytuację polityczną Francji, ale przede wszystkim na rozwiązanie problemów zadłużonych państw strefy euro. Właśnie nadciąga kolejna fala kryzysu, wywołana kłopotami Grecji w spłacie zadłużenia, potrzebami pożyczkowymi Portugalii. Sytuację pogarszają wieści z USA o osiągnięciu ustawowego progu zadłużenia.
Tymczasem Międzynarodowy Fundusz Walutowy został pozbawiony wpływowego zarządcy. Choć Strauss-Kahn nadal formalnie pełni swą funkcję, jego obowiązki przejął zastępca Amerykanin John Lipsky. Obecnie trwają spekulacje, kto mógłby zastąpić Strauss-Kahna. „Gazeta Wyborcza” uważa, że duże szanse na stanowisko szefa MFW ma Marek Belka.